W ciągu pierwszych trzech miesięcy tego roku leśnicy z terenu zarządzanego przez Regionalną Dyrekcję Lasów Państwowych w Białymstoku z konieczności wycięli więcej drzewa dębowego niż w całym poprzednim roku. Straty w 2005 r. wyni

Interpelacja w sprawie ochrony dębów, w tym pomników przyrody, przed szkodnikiem opiętkiem dwuplamkowym

   W ciągu pierwszych trzech miesięcy tego roku leśnicy z terenu zarządzanego przez Regionalną Dyrekcję Lasów Państwowych w Białymstoku z konieczności wycięli więcej drzewa dębowego niż w całym poprzednim roku. Straty w 2005 r. wyniosły 12 tys. m3, zaś w bieżącym roku już 14 tys. m3.    Przyczyną jest szkodnik drzewny - larwa złoto-czarnego chrząszcza o nazwie opiętek dwuplamkowy - żerujący pod korą, niszczący miazgę drzewa (szkodnik przerywa pas życiowy łyka i odcina koronę od korzeni, co prowadzi do szybkiego obumierania dębu, pozbawionego wody i soli mineralnych czerpanych z ziemi). Leśnicy w całym kraju alarmują, że chorych drzew szybko przybywa.    Larwy pasożytują pod korą, a więc nie można ich zwalczyć środkami chemicznymi. Ze szkodnikiem można walczyć jedynie poprzez wycinkę zaatakowanych drzew. Wycina się też drzewa, które są podejrzane o chorobę. Naraża to gospodarkę leśną na straty finansowe. Wszystkie te drzewa trzeba jak najszybciej wywieźć oraz spalić resztki liści i korę. Uratowanie zaatakowanych drzew jest wręcz niemożliwe, można jednak ochronić pozostałe drzewa.    Lasy Państwowe czynią wiele w tej sprawie, jednak ratowanie dębów napotyka trudności na terenach chronionych, np. na tym tle powstał konflikt w odniesieniu do rezerwatu przyrody Kozie Góry w Lasach Kozłowieckich, gdzie rosną stare dęby. W roku 2004 było tam 130 chorych drzew tego gatunku, w 2005 r. - 300, a obecnie aż 600. Leśnicy od dawna zabiegają o ich wycięcie, ale z protestem wystąpili ekolodzy. Wojewódzki konserwator przyrody, jak do tej pory, nie wydał zgody na wycięcie chorych dębów. Tymczasem brak skutecznych działań w tej sprawie może doprowadzić do niepowetowanych strat.    Największym skupiskiem dębów w Europie jest Puszcza Białowieska, gdzie rośnie wiele wspaniałych egzemplarzy. Jedno z najpotężniejszych drzew w Polsce - dąb Car - od kilkunastu lat jest martwe, ale wciąż jest atrakcją turystyczną. Majestat, dostojny wygląd i długowieczność dębów sprawiają, iż cieszą się one wielkim zainteresowaniem ze strony turystów, trudno jednak sobie wyobrazić, że będziemy podziwiać jedynie martwe drzewa tego gatunku.    W związku z powyższym uprzejmie proszę o odpowiedź na następujące pytania:    1. Jaka jest skala zaatakowania drzew dębowych w Polsce przez szkodnika opiętka dwuplamkowego - wyjątkowo groźnego dla drzewostanu dębu? (Jakie rejony są zaatakowane; ilu drzew może to dotyczyć?) Czy zagrożenie odnosi się także do innych terenów chronionych niż wspomniany powyżej rezerwat przyrody Kozie Góry w Lasach Kozłowieckich? Czy jest zagrożenie dla dębów będących pomnikami przyrody, a rosnących w Puszczy Białowieskiej?    2. Jakie kroki podejmuje Ministerstwo w walce z opiętkiem dwuplamkowym, w tym szczególnie jaką ochroną w sytuacji tego zagrożenia są lub będą objęte dęby pomniki przyrody? Czy jest opracowany kompleksowy program ochrony dębów, zwłaszcza dębów będących pomnikami przyrody, przed wszelkimi zagrażającymi im chorobami i szkodnikami?    Z poważaniem    Poseł Roman Czepe    Warszawa, dnia 10 maja 2006 r.

Kategoria debaty: drzew debow drzewa przyrody mozna




come to page and see katalog rss easy approval loans no credit napędy łańcuchowe domki angielskie Rehabilitacja Toruń kosmetyki do twarzy wizytówki motoryzacja motoryzacjaCzłowiek biznesu Maciej Hazubski w newconnect.plnajszybciej policzysz pit 2012 program i do tego za darmo