Szanowny Panie Marszałku! W odpowiedzi na interpelację nr 3668 z dnia 30 marca 2000 r., posła na Sejm RP pana Jarosława Kalinowskiego, z upoważnienia prezesa Rady Ministrów oraz w porozumieniu z ministrem sprawiedliwości uprzejmie przeds

Odpowiedź na interpelację w sprawie stosowania bezpodstawnych oraz bezprawnych represji wobec uczestników i organizatorów protestów rolniczych

   Szanowny Panie Marszałku! W odpowiedzi na interpelację nr 3668 z dnia 30 marca 2000 r., posła na Sejm RP pana Jarosława Kalinowskiego, z upoważnienia prezesa Rady Ministrów oraz w porozumieniu z ministrem sprawiedliwości uprzejmie przedstawiam następujące wyjaśnienia.    W 1999 r. na terenie kraju odnotowano 2305 blokad dróg, natomiast w I kwartale br. - 63. Podczas akcji protestacyjnej, która miała miejsce na przełomie stycznia i lutego 1999 r., liczba zorganizowanych blokad dróg wynosiła ok. 500 dziennie. W ubiegłym roku do kolegiów ds. wykroczeń skierowano łącznie 2999 wniosków w stosunku do uczestników blokad i protestów rolniczych. W 2000 r., w związku z blokadami dróg, podjęto decyzje o skierowaniu 30 wniosków do kolegiów ds. wykroczeń.    Zgodnie z wyjaśnieniami ministra sprawiedliwości, w 1999 r. w prokuraturach na terenie całego kraju toczyło się 57 postanowień, których przedmiotem były zdarzenia związane z przebiegiem akcji protestacyjnych rolników. Czynności procesowe w tych sprawach podejmowane były przez prokuratorów wyłącznie w przypadku otrzymania informacji o protestach rolniczych, w toku których popełnione zostały przestępstwa. Informacje takie pochodziły zarówno od rolników, jak i od innych osób, które doświadczyły negatywnych skutków tych akcji, oraz od policji.    Zawiadomienia o przestępstwie najczęściej dotyczyły popełnienia czynów z art. 288 § 1 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny (DzU nr 88, poz. 553, ze zm.), to jest zniszczenia lub uszkodzenia cudzego mienia (22 wypadki), z art. 223 § 1 K.k., tj. czynnej napaści na funkcjonariuszy Policji (8), art. 222 § 1 K.k., to jest naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariuszy Policji (7), art. 191 § 1 K.k., tj. zmuszania innej osoby do określonego zachowania (6), art. 231 § 1 K.k., tj. przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy Policji (6). Ponadto w pojedynczych wypadkach czyny te kwalifikowane były z art. 254 § 1 K.k., art. 255 § 1 K.k., art. 226 § 1 K.k., art. 224 § 2 K.k., art. 190 § 1 K.k. i art. 26 ust. 2 ustawy z dnia 23 maja 1991 r. o rozwiązywaniu sporów zbiorowych (DzU nr 55, poz. 236 ze zm.).    Pragnę podkreślić, iż na podstawie danych uzyskanych z Komendy Głównej Policji, dotyczących blokad i protestów rolniczych organizowanych w okresie od 25 stycznia 1999 r. do 28 maja 1999 r. - w związku z akcjami protestacyjnymi rolników - 121 funkcjonariuszy Policji odniosło obrażenia ciała podczas pełnienia obowiązków służbowych. W bieżącym roku ww. przypadków naruszenia prawa nie odnotowano.    Spośród ogółu 57 spraw 17 zakończono skierowaniem od sądów aktów oskarżenia, 33 postępowania umorzono, przy czym 18 z powodu niewykrycia sprawców przestępstw, natomiast 15 z uwagi na okoliczność, iż czyny będące ich przedmiotem nie wyczerpały znamion czynu zabronionego. Sześć spraw zakończono postanowieniami o odmowie wszczęcia postępowania przygotowawczego; jedno postępowanie jest w toku.    Pragnę zauważyć, że z sześciu spraw, które były prowadzone na podstawie zawiadomień złożonych przez uczestniczących w protestach rolników, które dotyczyły przekroczenia uprawnień przez interweniujących policjantów, to jest o czyny z art. 232 § 1 K.k., pięć zakończono prawomocnymi decyzjami o umorzeniu postępowania, a w jednym przypadku skierowano akt oskarżenia do sądu przeciwko czterem funkcjonariuszom Policji.    Przedstawione powyżej dane przeczą tezie sformułowanej w interpelacji posła Jarosława Kalinowskiego o brutalnych akcjach policji i innych działaniach organów odpowiedzialnych za bezpieczeństwo publiczne, zmierzających do karania rolników i organizatorów ich protestów. Podkreślenia wymaga fakt, iż organy prokuratury zgodnie z prawem reagowały na wszystkie zawiadomienia o przestępstwach i po przeprowadzeniu stosownych postępowań podejmowały decyzje merytoryczne, które były wyłącznie wynikiem dokonywanych ustaleń. Zważywszy na skalę rolniczych protestów, siedemnaście spraw zakończonych aktami oskarżenia dowodzi, że były to decyzje wyważone, których w żadnym przypadku nie można uznać za represyjne.    Ustosunkowując się do przytoczonego w interpelacji poglądu prof. dr. hab. Barbary Kunickiej-Michalskiej, należy stwierdzić, że pozostaje on w zupełnej sprzeczności z treścią powołanego przez jego autorkę art. 26 K.k. i art. 16 K.w.; jest też niezgodny z rozumieniem stanu wyższej konieczności powszechnie przyjętym w orzecznictwie i piśmiennictwie. Nie wdając się w przedstawienie obszernej literatury przedmiotu, warto wskazać na wywody i źródła cytowane w komentarzu do części ogólnej Kodeksu karnego, którego jedną ze współautorek jest pani prof. B. Kunicka-Michalska (˝Kodeks karny - część ogólna. Komentarz˝ pod red. prof. dr. hab.Genowefy Rejman /współautorzy: prof. dr hab. E. Bieńkowska, Barbara Michalska, Janina Wojciechowska/, Warszawa 1999).    Dla uznania, iż zachodzi kontratyp stanu wyższej konieczności, niezbędne jest ustalenie, że popełniający dany czyn (będący w normalnych warunkach przestępstwem lub wykroczeniem) działa (art. 26 K.k.):    - w celu uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa grożącego dobru chronionemu prawem;    - niebezpieczeństwa tego nie można inaczej uniknąć;    - dobro poświęcone pozostaje w dysproporcji do dobra ratowanego (przedstawia wartość niższą bądź nie przedstawia wartości oczywiście wyższej).    Jeżeli protest rolniczy polega na działaniu, które wypełnia wszelkie przedmiotowe znamiona przestępstwa lub wykroczenia (na przykład blokada drogi publicznej), to należy rozważyć, czy wypełnia on wyżej przedstawione warunki ustawowe. Stwierdzenia pani prof. B. Kunickiej-Michalskiej, mające charakter całkowicie ogólnikowy, nie potwierdzają tego. ˝Niebezpieczeństwo grożące dobru prawnemu˝ ma polegać na tym, że prowadzona wobec rolników polityka władz jest rzekomo niezgodna z przepisami Konstytucji RP i umów międzynarodowych, co grozi ˝prawom człowieka i godności własnej˝ rolników. Niezależnie od zasadności takiej oceny polityki rolnej władz, podobne sformułowanie nie pozwala na przyjęcie bezpośredniości zagrożenia.    Sąd Najwyższy wielokrotnie wykazywał (m.in. w nieopublikowanym wyroku z dnia 30 maja 1975 r., sygn. III KR 6/73), iż przez bezpośrednie niebezpieczeństwo rozumieć należy takie, które grozi określonemu dobru natychmiast, a zatem zagraża tak, że wszelka zwłoka w podjęciu czynności ratowniczych mogłaby czynić je bezprzedmiotowymi, lub że naruszenie dobra nie musi nastąpić natychmiast, ale ma charakter nieunikniony, a wstrzymanie się od czynności ratowniczych mogłoby powiększyć rozmiar grożącej szkody lub utrudnić zapobieżenie jej.    Po drugie, w żaden sposób nie można przyjąć, że jedynym sposobem zmiany polityki rolnej władz mogą być protesty o charakterze wykroczeń bądź przestępstw. W warunkach demokratycznego państwa prawnego (art. 2 Konstytucji RP) obywatele dysponują licznymi i zróżnicowanymi środkami prawnymi dla wpływania na politykę władz. Natomiast w przypadku, gdy polityka ta miałaby być niezgodna z Konstytucją RP lub ratyfikowanymi przez Polskę umowami międzynarodowymi, instrumentem dostępnym pojedynczym obywatelom, związkom zawodowym, jest m.in. uruchomienie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym. W rozumieniu prawa karnego stan wyższej konieczności nie może być interpretowany rozszerzająco i jako instrument realizowania celów politycznych bądź ekonomicznych. Zwracał na to uwagę m.in. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu w wyroku z dnia 20 maja 1995 r., sygn. II Akr 82/95 (Prokuratura i Prawo - Orzecznictwo, z. 9, poz. 18), stwierdzając, że ˝wyjątkowy charakter stanu wyższej konieczności nie oznacza, że może on być rozumiany jako sposób niwelowania dysproporcji majątkowych między poszczególnymi osobami, zwłaszcza gdy nie może oznaczać przyzwolenia do dokonywania kradzieży w celu wspierania nieefektywnych podmiotów gospodarczych˝ a pogląd ten znalazł akceptację w piśmiennictwie (por. glosę prof. dr. hab. A. Wąska - ˝Prokuratura i Prawo˝ 1996, z. 9, str. 90). Pogląd, że powoływanie się na stan wyższej konieczności nie jest dozwolone w przypadku rozwiązywania konfliktów powstałych na gruncie zawodowym, służbowym czy państwowym, był w nauce prawa polskiego prezentowany już w latach trzydziestych XX wieku (patrz S. Glaser, A. Mogilnicki, ˝Kodeks karny. Komentarz˝, Kraków 1934, s.127).    W kwestii wartościowania dóbr - zagrożonego i poświęconego w ramach stanu wyższej konieczności - nauka prawa wskazuje (patrz np. prof. dr hab. A. Marek, ˝Komentarz do kodeksu karnego - część ogólna˝, Warszawa 1999, str. 75 i nast.), że powinno być ono oparte na kryteriach obiektywnych, a nie tylko subiektywnych, związanych z oceną korzystającego z tej instytucji, która może być nieadekwatna. Brak jest przy tym wyraźnych kryteriów wartościowania dóbr niejednorodnych (o jakich niewątpliwie wspomina w swej wypowiedzi prof. B. Kunicka-Michalska). W literaturze przyjmuje się nieraz jako wskazówkę wyrażone rodzajem sankcji granice intensywności ochrony prawnej, której ustawodawca udziela poszczególnym dobrom, co wskazuje, że grożące niebezpieczeństwo powinno mieć w istocie charakter czynu zabronionego przez ustawę karną. Tymczasem cytowany pogląd pani prof. B. Kunickiej-Michalskiej jedynie ogólnikowo wskazuje na niebezpieczeństwo o charakterze naruszenia dóbr, niepolegające jednakże na czynie zabronionym przez ustawę karną, lecz na naruszeniach politycznych bądź ekonomicznych.    Uprzejmie informuję, że ustawa z dnia 23 maja 1991 r. o rozwiązywaniu sporów zbiorowych przyznaje rolnikom prawo do akcji protestacyjnej w sposób ustalony przez związki zawodowe rolników, jednak nie daje przyzwolenia na takie formy tej akcji, które godzą w obowiązujący porządek prawny (art. 25 ww. ustawy).    Z wyżej wskazanych względów należy uznać, że stanowisko pani prof. Barbary Kunickiej-Michalskiej, przywoływane w interpelacji posła Jarosława Kalinowskiego, ma charakter publicystyki politycznej i przedstawia pogląd na instytucję stanu wyższej konieczności niemający oparcia w stanie faktycznym i prawnym w przedmiotowej sprawie.    Reasumując, pragnę stanowczo podkreślić, że rząd Rzeczypospolitej Polskiej działa zgodnie z literą ustawy zasadniczej - konstytucji, oraz pozostałymi obowiązującymi przepisami prawa.    Z poważaniem    Minister    Marek Biernacki    Warszawa, dnia 17 maja 2000 r.

Kategoria debaty: przez policji rolnikow wyzszej ktore




come to page and see katalog rss okna lubin adzmanski.wmini.podhale.pl private fast loan 600 dollar loan with bad credit Dekoracje okien Aktualne informacje soul of the sufi,pozycjonowanie stron Świdnicawww.statusek.pl