Odpowiedź na interpelację w sprawie niezgodności z Konstytucją RP i ustawą o systemie oświaty przepisów rozporządzenia ministra edukacji narodowej z dnia 15 lutego 1999 r. dotyczącego ramowego statutu publicznej 6-letniej szkoły podstawowej i pu
Szanowny Panie Marszałku! Pragnę przekazać odpowiedź na interpelację pana posła Mariana Dembińskiego, która została skierowana do nas pismem SPS-0202-4076/00. Wspomaganie przez szkołę wychowania, które uczeń otrzymuje w domu rodzinnym, to nie tylko wymóg konstytucyjny, potwierdzony zapisem w ustawie o systemie oświaty, ale również idea bliska twórcom reformy programowej. W projekcie zatytułowanym ˝Wychowanie w szkole˝, ogłoszonym w kwietniu 1998 r., który stał się podstawą do dalszych opracowań oraz zmian legislacyjnych, czytamy: ˝Priorytet w wychowaniu młodego człowieka powinien mieć dom rodzinny. Tu przede wszystkim kształtuje się jego charakter, dziedziczone są doświadczenia, przekazywany jest system wartości. Rodzice mają prawo decydowania o całym procesie wychowawnia dziecka, również tym jego nurcie, który rozgrywać się będzie w szkole˝. Współpraca szkoły i rodziców stała się tematem kilku regionalnych konferencji, których współorganizatorem był MEN. Odbudowanie przez szkołę swojego prestiżu jako instytucji wychowującej oraz pozyskanie zaufania rodziców jawiły się we wnioskach z tych konferencji jako zadanie na tyle trudne co konieczne. Wypracowywano i publikowano metody współpracy nauczycieli z rodzicami ułatwiające zacieśnianie więzi i podejmowanie współpracy. Uruchomione zostały kursy pod nazwą ˝Warsztaty dla rodziców i wychowawców˝, których zadaniem jest tworzenie płaszczyzny porozumienia, tak by w sprawach wychowania młodych ludzi uczyć się mówić jednym głosem. Wychowanie w szkole tłumaczone jest jako wspomaganie przez nauczycieli pełnego rozwoju ucznia we wszystkich sferach jego osobowości: fizycznej, emocjonalnej, intelektualnej, moralnej, wolitywnej i duchowej, i jako takie nie zawiera z natury śladów pierwiastka państwowej indokrynacji. Od woli rodziców zależy, czy ich dziecko będzie brało udział w zajęciach z przedmiotu ˝Wychowanie do życia w rodzinie˝. Do ich wglądu i akceptacji pozostaje program wychowawczy szkoły. Sensem tworzenia tego programu jest przedyskutowanie w gronie nauczycielskim i ujawnienie w zapisie, jaka wizja człowieka przyświeca pracy wychowawczej całej wspólnoty szkolnej i jak wizję tę wspólnymi siłami realizować. Nie wydaje się, aby postanowienie ministra edukacji narodowej z dnia 15 lutego 1999 r. w sprawie ramowego statutu publicznej 6-letniej szkoły podstawowej i publicznego gimnazjum pozostawało w sprzeczności z zarysowanymi powyżej celami. Tym bardziej nie jest sprzeczne z ustawą o systemie oświaty ani z Konstytucją RP. Zapis ˝program wychowawczy szkoły (...) uchwala rada pedagogiczna po zasięgnięciu opinii rady rodziców i samorządu uczniowskiego˝ nie sugeruje w żadnym razie równości wymienionych podmiotów w tworzeniu tego programu. Zapis ten nakreśla pewną procedurę, w której twórcami programu wychowawczego są nauczyciele uczący w danej szkole. Przedstawiają oni rodzicom i uczniom swoją ofertę wychowawczą. Oferta ta ma szansę stać się w przyszłości ważną wizytówką szkoły kierowaną do jej przyszłych kandydatów i ich rodzin. Jako ważny element identyfikujący szkołę może decydować o wyborze takiej czy innej placówki wszędzie tam, gdzie istnieje dostęp do różnych szkół tego samego typu. O tym, czy wypracowana przez radę pedagogiczną oferta zostanie przyjęta i wraz ze statutem stanie się obowiązującym dokumentem, decyduje akceptacja rodziców wyrażona głosem rady szkoły. Wynika to wprost z zapisów ustawy o systemie oświaty (art. 50 dot. zasad funkcjonowania społecznych organów w systemie oświaty). W przypadku braku rady szkoły w danej szkolnej placówce jako ciała odpowiadające przyjmuje się: radę pedagogiczną, radę rodziców i samorząd uczniowski. Tak więc cytowany przez pana posła fragment rozporządzenia, który wzbudził zastrzeżenia, zawiera w rzeczywistości dokładne wypełnienie zapisów ustawy. Akceptacja programu przez samorząd uczniowski nie uwłacza ani opinii nauczycieli, ani rodziców. Przeciwnie, jest wielce pożądana, zwłaszcza w przypadku młodzieży starszej. Aby działania wychowawcze, domowe czy szkolne mogły wydać owoce, nie powinny być dokonywane poza i ponad podmiotami tych zabiegów - samymi uczniami. Wspieranie rozwoju zakłada współpracę z wychowankiem. Młody człowiek powinien zatem akceptować działania nauczycieli, a podstawowe przesłania wychowawcze przyjmować za własne. Wtedy to wychowanie ma szansę przekształcać się powoli w samowychowanie. Z praktyki wiadomo, że nie należy obawiać się czynnego włączania uczniów w decyzje dotyczące ich samych w granicach ich rozeznania. Młodzi stawiają sobie, osobom bliskim, a także nauczycielom bardzo wysokie wymagania. Jako przykład pomniejszania autorytetu nauczycieli przytacza pan poseł również zapis w § 3 ust. 3 rozporządzenia ministra edukacji narodowej z dnia 19 lutego 1999 r. w sprawie kryteriów oraz szczegółowych zasad i trybu dokonywania oceny pracy nauczyciela: ˝przed dokonaniem oceny pracy nauczyciela dyrektor szkoły zasięga opinii samorządu uczniowskiego˝. Zapis ten nie jest już obowiązujący. Aktualnie na mocy art. 6a ust. 5 ustawy o zmianie ustawy Karta nauczyciela oraz o zmianie niektórych innych ustaw (DzU nr 19, poz. 239) oraz w świetle art. 16 tej ustawy obowiązuje zmienione brzmienie tego artykułu. Ze zmian wynika, że przy dokonaniu oceny pracy nauczyciela dyrektor ˝może zasięgnąć opinii samorządu szkolnego˝. Odnosząc się do zarzutu zawartego w końcowej części listu pana posła, a dotyczącego braku możliwości odwołania się ucznia od oceny ustalonej zgodnie z przepisami regulaminu maturalnego, wyjaśniam, co następuje. Przewidziane w ustawie o systemie oświaty decyzje w rozumieniu ustawy Kodeks postępowania administracyjnego mogą być wydawane przez organy, w tym dyrektora szkoły, wyłącznie w zakresie przewidzianym tą ustawą. Zatem skoro przepisy art. 22 ustawy o systemie oświaty nie przewidują procedury postępowania administracyjnego, to od ustalonej przez nauczyciela lub komisję egzaminacyjną oceny nie przysługuje odwołanie w tym trybie. Z poważaniem Sekretarz stanu Irena Dzierzgowska Warszawa, dnia 16 czerwca 2000 r.
- Odpowiedź na interpelację w sprawie wynagradzania celników
- Odpowiedź na interpelację w sprawie sytuacji nauki i oświaty w Polsce
- Odpowiedź na interpelację w sprawie egzekwowania przez skarb państwa podatków od niezapłaconych podatnikowi należności za wykonane roboty budowlane
- Interpelacja w sprawie otwierania i odbywania specjalizacji lekarskich
- Odpowiedź na interpelację w sprawie emerytur pomostowych