Interpelacja w sprawie nieprzestrzegania ustawy o służbie cywilnej
Ostatnie, coraz głębiej sięgające zmiany kadrowe w administracji rządowej budzą szereg pytań i wątpliwości. Szczególnie problematyczne są działania podejmowane przez członków pańskiego rządu w sferze służby cywilnej. Dostrzegam tutaj nieprawidłowości, które każą zastanowić się nad polityką pana premiera wobec służby cywilnej - instytucji stanowiącej neutralny politycznie fundament administracji rządowej i przesądzającej o sile i sprawności polskiego państwa. Wbrew głoszonym przez pana premiera deklaracjom o poszanowaniu zasad tej instytucji, pod pretekstem budowania tańszego i sprawniejszego państwa, dokonywane są gruntowne zmiany personalne, w istocie zmierzające do podporządkowania służby cywilnej partyjnym interesom rządzącej koalicji. Z urzędów eliminowane są z reguły osoby, które w ostatnich latach drogą otwartych konkursów awansowały na stanowiska kierownicze, natomiast ich miejsce zajmują urzędnicy wywodzący się z czasów PRL. Wszystko to odbywa się pod przykrywką reorganizacji, które w rzeczywistości mają charakter kadrowych czystek. Ich przeprowadzeniem w urzędach zajmują się nowo powołani dyrektorzy generalni. Toteż symptomatyczne są w tym kontekście przypadki powoływania - poza przewidzianym w ustawie trybem konkursowym - na stanowiska dyrektorów generalnych ludzi dotąd niepracujących w urzędach, w których obejmują swoje posady. Według moich informacji bez przeprowadzenia konkursu powołano na przykład dyrektora generalnego w Ministerstwie Skarbu Państwa. Precedensowe, w trybie art. 144 ustawy o służbie cywilnej, obsadzenie tego stanowiska w Urzędzie Komitetu Integracji Europejskiej spotkało się z negatywną opinią Rady Służby Cywilnej, której jestem członkiem. Rada Służby Cywilnej stanowczo potępiła tę sytuację i wezwała prezesa Rady Ministrów do właściwego stosowania przepisów ustawy. Panie premierze, proszę o wyczerpującą odpowiedź, czy przypadki błędnego stosowania tego artykułu miały też miejsce w innych urzędach i jakie jest pana stanowisko w tej sprawie? W jaki sposób mogło dojść do powołania dyrektora generalnego w MSP, skoro w przeprowadzonym wcześniej konkursie już wyłoniony został kandydat na to stanowisko? Nie do zaakceptowania są także przypadki stosowania trybu powierzania obowiązków dyrektora generalnego lub powierzania obowiązków tzw. zastępującego dyrektora generalnego, czego ustawa o służbie cywilnej jako lex specialis w stosunku do przepisów ogólnych absolutnie nie przewiduje, i to w dodatku osobom sprowadzanym z zewnątrz, spoza urzędu. Jak przypuszczam, chodzi tutaj o to, by pośpiesznie obsadzić to kluczowe dla służby cywilnej stanowisko swoimi ludźmi, niekoniecznie spełniającymi surowe wymogi, jakie stawia wobec nich ustawa. Jak tłumaczyć należy sytuację, która ma miejsce w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, gdzie funkcjonowała osoba zastępująca dyrektora generalnego i która zmuszona została do odejścia, by na jej miejsce można było zatrudnić własnego protegowanego? Ustawodawca, przewidując problem, jaki może powstać na wypadek czasowej nieobecności dyrektora generalnego i konieczności przeprowadzenia konkursu, wprowadził w tym celu do ustawy formułę ˝zastępującego dyrektora generalnego˝, by w ten sposób zapobiec próbom prowizorycznego powierzania obowiązków przypadkowym osobom i by wyeliminować mechanizm politycznej nominacji na to najwyższe w urzędzie stanowisko urzędnicze. Tymczasem jeden z pierwszych przypadków zignorowania tej ważnej konstrukcji prawnej wystąpił właśnie w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, urzędzie obsługującym premiera, który jest najwyższym konstytucyjnym zwierzchnikiem służby cywilnej. Panie premierze, czy ma pan świadomość stosowania tej nagannej praktyki, w ilu jeszcze urzędach doszło lub dojdzie do jej zastosowania i jakie działania zamierza pan podjąć, by ją ukrócić? Czy nie obawia się pan, że podpisywane przez nieprawidłowo powoływanych dyrektorów generalnych wypowiedzenia umów o pracę obarczone są wadą prawną i skutkować mogą pozwami sądowymi, a w rezultacie odszkodowaniami, które będzie musiał wypłacić skarb państwa? Kto uczyni zadość stratom moralnym, jakie poniosą bezpodstawnie zwolnieni? Czy rzeczywiście pana formacja nie może ścierpieć urzędników, którzy awansowali pod rządami innych niż SLD i PSL partii? Jak się to ma do budowy stabilnej, wolnej od politycznych wstrząsów służby cywilnej? Czy naprawdę pana rząd akceptuje ideę profesjonalnego, apolitycznego korpusu, skoro już pierwsze decyzje kadrowe podważają podstawowe zasady jego działania, tj. otwarty i konkurencyjny dostęp do służby publicznej? Planowane przez pana rząd zmiany w administracji rządowej - jakby na przekór składanym oświadczeniom - zmierzają do ponownego uzależnienia korpusu urzędniczego od partyjnych rekomendacji. Osobną kwestię stanowi niczym nieusprawiedliwiona zwłoka lub nawet całkowite zaniechanie powołania na stanowiska dyrektorów generalnych osób, które przez komisje konkursowe uznane zostały za najlepszych kandydatów na te stanowiska. Przypadki takie pojawiły się już za rządów premiera Jerzego Buzka. Dotyczy to według mojej wiedzy wspomnianej kancelarii premiera, Ministerstwa Skarbu Państwa czy tak niepolitycznego urzędu jak Główny Inspektorat Weterynaryjny. Jakież to przeszkody uniemożliwiały powołanie zwycięzców tych konkursów na wakaty, które zastał pan obejmując urząd najwyższego zwierzchnika administracji rządowej? Dlaczego nie chce pan współpracować z urzędnikami służby cywilnej, którzy i w swojej karierze zawodowej, i w procedurze konkursowej potrafili dowieść wysokich kwalifikacji? Już tylko na marginesie pragnę zapytać pana premiera, jakie znaczenie należy przypisać sytuacjom, w których nowo powołany minister oprowadza po urzędzie nikomu nieznane osoby, przedstawiając je jako przyszłych dyrektorów generalnych, czekających tylko na legalizację swojego statusu. Czyżby członkowie pańskiego rządu nie wiedzieli, że zgodnie z ustawą o służbie cywilnej kandydata na takie stanowisko wybiera się w postępowaniu konkursowym? Jak w takim razie pański rząd zamierza w ogóle wykonywać ustawy uchwalane przez Sejm, skoro w podstawowych dla rządzenia krajem sprawach pańscy ministrowie wykazują się karygodną niewiedzą? Nie formułuję tego pytania inaczej, bo nie chcę sądzić, by był to ze strony pańskiej ekipy przejaw lekceważenia dla zawartych w konstytucji zasad służby cywilnej. Wobec tych wątpliwości pozostaje mi zadać jeszcze jedno pytanie. Panie premierze, czy opisane tu przypadki, potwierdzane przez wielu nieuprzedzonych obserwatorów procesu budowy służby cywilnej w Polsce, sprzyjają integracji Polski z Unią Europejską, która przecież oczekuje od kraju aspirującego do członkostwa profesjonalnej, obiektywnej i neutralnej politycznie administracji publicznej? Z wyrazami szacunku Poseł Wiesław Walendziak Warszawa, dnia 19 listopada 2001 r.
- Interpelacja w sprawie odpłatności za porody rodzinne
- Odpowiedź na interpelację w sprawie niezgodności z Konstytucją RP i ustawą o systemie oświaty przepisów rozporządzenia ministra edukacji narodowej z dnia 15 lutego 1999 r. dotyczącego ramowego statutu publicznej 6-letniej szkoły podstawowej i pu
- Odpowiedź na interpelację w sprawie utworzenia w Inowrocławiu Wyższej Szkoły Zawodowej
- Odpowiedź na interpelację w sprawie potrzeby nowelizacji art. 116 i 120 ustawy Prawo o ruchu drogowym
- Interpelacja w sprawie zmian w finansowaniu ze środków Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego studiów zaocznych, wieczorowych i eksternistycznych w ramach wyższych uczelni państwowych, na podstawie zmian wprowadzonych ustawą Prawo o szkolnictwie