Szanowny Panie Ministrze! W 1940 r. funkcjonariusze sowieckiego NKWD dokonali potwornej zbrodni na polskich jeńcach wojennych w Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich. Pamięć o tych wydarzeniach jest wciąż żywa w narodzie polskim.

Interpelacja w sprawie zbrodni katyńskiej

   Szanowny Panie Ministrze! W 1940 r. funkcjonariusze sowieckiego NKWD dokonali potwornej zbrodni na polskich jeńcach wojennych w Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich. Pamięć o tych wydarzeniach jest wciąż żywa w narodzie polskim. Żyją jeszcze świadkowie, którzy opowiadają o strasznych wydarzeniach i dokumentują swoje wspomnienia.    Kozielsk w końcu listopada 1939 r. stał się obozem jenieckim, w którym do kwietnia 1990 r. przetrzymywano ok. 4500 osób, w tym:    - 4 generałów (Bronisława Bohaterewicza, Henryka Minkiewicza, Mieczysława Smorawińskiego, Jerzego Wolkowickiego),    - kontradmirała ks. Czerniackiego,    - ok. 100 pułkowników i podpułkowników,    - ok. 300 majorów,    - ok. 1000 kapitanów i rotmistrzów,    - ok. 2500 poruczników i podporuczników,    - ok. 500 podchorążych.    W tej liczbie znajdowało się ok. 200 lotników i ok. 50 marynarzy. Wśród oficerów rezerwy, stanowiących ok. połowy ogólnej liczby więźniów, było:    - 21 wykładowców polskich uczelni wyższych, w tym profesorowie i docenci,    - ponad 300 lekarzy wojskowych i cywilnych, wśród nich wybitni specjaliści,    - kilkuset prawników: sędziów, prokuratorów, adwokatów i urzędników,    - kilkuset inżynierów,    - literaci, dziennikarze, publicyści, przemysłowcy, kupcy itp.    Jednym z więźniów Kozielska była kobieta o nazwisku Lewandowska - porucznik lotnictwa, córka wybitnego polskiego generała.    Ogółem w trzech obozach - Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie - przebywało w sowieckiej niewoli wiosną 1940 r. blisko 15 000 polskich jeńców, w większości oficerów. 3 kwietnia rozpoczęto likwidację obozów.    Po odnowieniu stosunków Rządu Polskiego ze Związkiem Radzieckim w 1941 r. spośród 15 000 odnalazło się ok. 400 żołnierzy, w tym generał Jerzy Wolkowicki. Reszta została zamordowana przez sowieckich oprawców z NKWD; jeńcy z Kozielska w - Katyniu, jeńcy ze Starobielska - pod Charkowem, a jeńcy z Ostaszkowa - w Miednoje.    Ze wspomnień profesora Stanisława Świaniewicza, byłego jeńca obozu kozielskiego wynika, że pomimo szykan ze strony władz obozowych więźniowie stanowili zwartą społeczność, prowadząc m.in. zorganizowane życie religijne, co było zresztą pielęgnowaniem przedwojennej tradycji wojska polskiego. Kiedy karano ich z powodu modlitw wieczornych, zastępowali je kilkuminutową ciszą. W listopadzie i grudniu 1939 r. organizowano nocne nabożeństwa. Postawy więźniów nie złamało nawet wywiezienie w noc wigilijną Bożego Narodzenia prawie wszystkich kapelanów. Jedynym kapelanem, którego wówczas (prawdopodobnie przez pomyłkę) pozostawiono w obozie, był ks. Ziółkowski, a jedynym spośród wywiezionych który ocalał, był ks. Kantak. Ks. Ziółkowski do ostatniej chwili pełnił swoją posługę, spowiadając, odprawiając nabożeństwa i udzielając Komunii Św. Został wraz z innymi zamordowany strzałem w tył głowy.    Wobec powyższego oczekuję od Pana Ministra odpowiedzi na następujące pytania:    1. Czy zbrodnia katyńska została oficjalnie potępiona przez polskie władze, czy też w pamięci przyszłych pokoleń ma jedynie pozostać zachowanie Pana Prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego przy grobach polskich oficerów sprzed kilku lat, które nagrane na kasetę wideo wszyscy Polacy mogli oglądać w okresie wyborczej kampanii prezydenckiej w 2000 r.?    2. Czy został w jakikolwiek sposób upamiętniony udział polskich kapłanów katolickich w gehennie w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie oraz w zbiorowym męczeństwie w Katyniu, Charkowie i Miednoje?    Poseł Gertruda Szumska    Warszawa, dnia 8 września 2003 r.





rss obconarodowa.waw.pl terrorysta.tychy.pl impresjonista.katowice.pl pedogenetycznym.waw.pl Wnętrza Poznań samsung galaxy s tanie serwery vps HM kolekcja 2012 pozycjonowanie Trendy w budownictwie Nie lubisz przepłacać? Złap okazje z nami i oszczędzaj!Przepis Kalafior ziołowyBanknoty